Kategoria: Z życia
-

Wypoczynek w wydaniu „extreme” – szarasowa.pl
Nawiązując do samych dialogów przeprowadzonych z osobami towarzyszącymi; weekend przeciętnego polaka obecnie wygląda… właściwie, to nie wygląda. Ludzie zapominają o jakichkolwiek rozrywkach, o wypadach, spacerach, choć niejako wypad do sklepu spacerem nazwać można, lecz marny z tego pożytek i frajda. Niektórzy całkowicie zapominają o tym, że czas można spędzić inaczej niż idąc do sklepu, czy…
-
Zjedzone złoto przywrócone – Frogster „zwrócił, co moje”
W poprzednim dość burzliwym wpisie przedstawiłem podejście i traktowanie klientów przez support Frogstera, a właściwiej byłoby to określić supportem Runes of Magic (czytaj: Jeśli support – to tylko Frogstera!). Po kilkudniowych ekscesach z europejskim działem obsługi klienta firmy frogster sprawa została finalnie rozwiązana z owocnym dla mnie skutkiem – czego nie ukrywam. Przyglądając się całemu przebiegowi od…
-
Jeśli support – to tylko Frogstera!
Tytułem wstępu – Frogster jest właścicielem, a zarazem twórcą gier free2play posiadających opcję tzw. Item Shopu. Wygląda to tak, że osoby które grają w ich gry nie płacą miesięcznych abonamentów za grę (tak, jak w World of Warcraft), lecz mają możliwość posługiwania się wirtualną walutą gry i kupowania tam rzeczy, za prawdziwe pieniądze. Ja gram od około…
-

Pomyślałem o… powrocie do korzeni – podział (multi)komunikatora
Bycie online 24 godziny na dobę ma swoje wady i ma również zalety. Właśnie wspomniane bycie 24/h dało mi nieco do myślenia jeśli chodzi o korzystanie z komunikatorów. Do tej pory można powiedzieć, że moja obecność była równoznaczna z jej nieobecnością. Co przez to można rozumieć – 24 godzinna dostępność była związana z tym, że nie…
-
Pod gradobiciem pracy
Ostatnio z całą pewnością nie mogę znaleźć sobie ani chwili czasu na napisanie czegokolwiek na blogu, czy też do zaradnych. Zostałem, że tak powiem całkowicie pochłonięty przez pracę. Obecnie pracując na jednej zmianie od 14 do godziny 22, gdy wrócę do domu, to w zasadzie idę spać. Do tej godziny 14, nie chce mi się…
-
Gadu-Gadu jednak zaskakuje…
Kilka dni temu zabrałem się za testowanie nowego projektu od Gadu-Gadu – GG.pl (czytaj: GG.pl – polski „klon” Facebooka ruszył – testuję GG.pl). Do czego zmierzam. Wszystko obraca się w ogół ostatnich zdań owego testu: Co jest w tym dziwnego? Ano odzew ze strony Gadu-Gadu, którego to się nie spodziewałem. Odezwał się do mnie Jarek…
