Kategoria: Komputer

  • Wypolerowany Chrome 3.0

    Wydana została niedawno nowa wersja Google Chrome’a, co ja oczywiście przespałem. Dziś patrzę dopiero na drugim profilu i widzę, że wygląda inaczej, niż zazwyczaj – sprawdzam wersję, widzę 3.0… . Co się zmieniło? Nie za wiele. Na pewno dodali style, na pewno zostały poprawione błędy, na pewno też popracowali nad szybkością samej przeglądarki (jednakże w…

  • Jak to na Chrome przesiadłem się…

    Działałem sobie na lisku od dłuższego czasu, ale ostatnimi czasy zaczął mnie zawodzić – i to porządnie. Spytacie, w czym rzecz. Otóż przesadą jest, by przeglądarka przy 2h użytkowania zjadała 400-500MB pamięci, przy kości 1GB. To jest totalna porażka, a nie chcę się uwsteczniać do Firefoksa 2.x, więc postanowiłem zmienić przeglądarkę, a wybór zawęziłem do…

  • Nano bez tajemnic, cz. 3: Syntax

    Tak, jak przewidziałem jest to ostatni wpis z serii Nano bez tajemnic. Poprzednie zgodnie z tym, co zaplanowałem przedstawiały kolejno: podstawowe zasady użytkowania programu (Nano bez tajemnic, cz. 1: Kodowanie i skróty), oraz ustawienia (Nano bez tajemnic, cz. 2: Ustawienia). W ostatnim wpisie z tej serii pokażę Wam, jak kolorować składnię poszczególnych plików – a…

  • Nano bez tajemnic, cz. 2: Ustawienia

    W poprzednim wpisie Nano bez tajemnic, cz. 1: Kodowanie i skróty wspomniałem iż powstaną trzy części tej serii. Oto i przedstawiam Wam drugi odcinek :o . Co odnajdziecie w dalszej części wpisu? Otóż znajdziecie tam informacje dotyczące konfiguracji Nano, jak np. zawijanie wierszy, gładkie przewijanie, automatyczny zapis, itd. . Wszystko, co opiszę odbywa się jedynie…

  • Nano bez tajemnic, cz. 1: Kodowanie i skróty

    Sam miałem niegdyś problemy z obsługą Shell, jak i Nano. Postanowiłem więc podzielić się zdobytą wiedzą, a zarazem zapisać wszystko, co wiem z nadzieją, że kiedyś może mi się to jeszcze przydać – bądź komuś innemu :roll: . Dlaczego Nano, a nie na przykład VIM? Przyzwyczajenie? Lenistwo… cokolwiek byście nie wybrali, będzie dobrze. Po prostu…

  • To lubię: Half-Life2, EP1

    Ta gra chyba nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Przechodzę ją już 5 raz i jeszcze mi się nie znudziła. Ciągle uważam, że najlepszym etapem z podstawowej wersji jest odcinek, od którego otrzymujemy poduszkowiec (przed Black Mesa East), później wyśmienity Ravenholm, a po nim nie bardzo znana mi lokalizacja (zdaje się, że Highway 17), w której…